Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) wzrósł w lipcu o niespełna 1 punkt – poinformowało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. Zdaniem ekspertów Biura, „należy jednak pamiętać, iż o dalszy spadek bezrobocia będzie coraz trudniej”.

– Rozmiary efektywnej podaży siły roboczej dostępnej wśród osób zarejestrowanych jako bezrobotne w powiatowych urzędach pracy bardzo szybko się kurczą. Nowe wejścia na rynek, w przypadku ewentualnego wzrostu aktywności zawodowej, mogą doprowadzić nawet do tymczasowego wzrostu bezrobocia nim dojdzie do dopasowania strony popytowej i podażowej rynku pracy, czyli osób poszukujących zatrudnienia oraz pracodawców poszukujących pracowników – twierdzą eksperci BIEC.

Ogólna ocena koniunktury była w czerwcu pozytywna, a syntetyczny wskaźnik koniunktury GUS przyjął wartość wyższą od tej sprzed miesiąca oraz wyższą niż przed rokiem. Ocenom tym towarzyszyły pozytywne opinie na temat ogólnego stanu gospodarki oraz zamiary zwiększania zatrudnienia, choć w przypadku obu ocen prognozy były nieco gorsze niż przed miesiącem. Od czwartego kwartału 2016 roku utrzymuje się przewaga liczby przedsiębiorstw prognozujących wzrost liczby pracowników, nad tymi zapowiadającymi głównie zwolnienia.

W ujęciu wielkościowym w zbliżonym zakresie przedsiębiorstwa średnie i duże, a w nieco mniejszym stopniu małe firmy, zapowiadają wzrost liczby pracowników. W ujęciu branżowym zwolnienia przeważają przy produkcji skór, z kolei największe wzrosty liczby pracowników przewidywane są przez producentów wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych.

Źródło: polskieradio.pl