Ukraińcy, Rosjanie, Bułgarzy, ale też Chińczycy, Turcy czy południowi Koreańczycy – oni wszyscy w pełni zgodnie z polskim prawem otrzymują świadczenia z programu 500 plus. – Dokładnie 0,2 proc. z puli ponad 23 mld zł wydatków na świadczenie wychowawcze w 2017 r. trafiło do dzieci cudzoziemców zamieszkujących na terenie Polski. Oznacza to, że pozostaje 23 mld 137 mln zł, czyli 99,8 proc. całości środków otrzymały polskie rodziny – tłumaczy wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Bartosz Marczuk.

Wypłacanie 500 plus obcokrajowcom nie powinno nikogo oburzać. W końcu Polacy mieszkający poza granicami kraju także korzystają z lokalnych świadczeń na dzieci, a w dodatku obcokrajowcy muszą spełnić te same wymagania co Polacy. I tak pieniądze trafiają jedynie na drugie i kolejne dziecko, chyba że dochód w rodzinie nie przekracza 800 zł. W dodatku, jeśli nie sa obywatelami państw unijnych, muszą legalnie mieszkać w Polsce.

Na takie warunki udało się „załapać” 3143 Ukraińcom, 524 Rosjanom, 403 Bułgarom, 338 Białorusinom, 293 Wietnamczykom, 185 Rumunom, 161 Ormianom, 64 Chińczykom, 56 Turkom, 50 Koreańczykom z Południa oraz 40 dzieciom obywateli Indii. Dla porównania to samo świadczenie otrzymuje niemal 4 mln polskich dzieci.

Źródło: finanse.wp.pl